środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 19.

Zaskoczona zrobiłam zdziwioną minę. Dlaczego on? Dlaczego chłopak, który od samego początku kiedy jeszcze go nie znałam wkurzał mnie swoją osobą. Już wolałabym upaść na ten piasek, zepsuc sobie fryzurę, stracić buta.. cokolwiek! W sumie to nie powinnam narzekać. Ale niezadowolona jestem. A co robił Harry? Gdy tylko spojrzałam na jego twarz, ujrzałam jego zielone tęczówki wpatrujące się w moje. Em.. przepraszam co takiego Weronika narobiła z moim wyglądem? Nagle stałam się zauważalna? Mam wnioskować, że wystarczyło pomalowanie się, ubranie w lepsze ciuchy, a nie byłoby sprzeczek z Stylesem? Chyba zapomniałam, o małym szczególe. Zawsze podobają się mu ładne dziewczyny aka modelki, aktorki i tak dalej albo po prostu dbające o siebie, a ja do takich zwyczajnie należę. Jakbym miała alergię na pudry czy inne rzeczy, którymi maluje się twarz. Zaczynam czuć sie niezręcznie. Z drugiej strony.. wpadł? Boże.. nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie. 
-Dzięki.. - powiedziałam cicho i błyskawicznie wyplątałam się z jego rąk, o mało nie wpadając na Zayna. Eh.. pozostanie mi trauma po tym zdarzeniu. Zaczęłam otrzepywać nogi z drobinek piasku, kiedy niespodziewcznie poczułam lekkie szarpnięcie za prawą rękę. Zdezorientowana ogaręłam sytuację. Liam dosłownie gromił wzrokiem Loczka, jakby zaznaczał, że należę do.. do niego. Gramy w grę, gdzie ja jestem lalką, czyjąś własnością? Poddaję się.  Gwałtownie odskoczyłam w bok i ściągnęłam sandały. Oj już widzę te odciski od nowych butów. Trochę poboli i przejdzie.  
Inaczej wyobrażałam sobie ten wieczór. Chłopaki grający swoje hity.. powoli zachodzące słońce.. wygłupianie się z Niką.. romantyczne zakończenie. Jak widać prosze o zbyt wiele. Bo spór miedzy Hazzą a Li się wyostrza! Czy nie lepiej by się stało, gdybym w ogóle ich nie poznała? Przynajmniej nie wystąpiłyby kłótnie w zespole z mojego powodu. Oni.. przesadzają. Jasne.. nie wszyscy musze się lubić. Mnie w klasie nikt nie lubił, ponieważ wszyscy wiedzieli jaka jestem. Cicha.. a rodzice? Zwyczajnie wstydziłam się za nich. Teraz.. po prostu trzymam kciuki, że ojciec jak najszybciej powróci do domu. O matkę się nie martwię. Zepsuła swoje życie. Ona nigdy nie powróci do tak zwanej normalności. Westchnęłam.  W samotności spacerowałam brzegiem morza, plaży idk (po angielsku "I don't know, czyli nie wiem - przyp.) W końcu usiadłam, wpatrując się przed siebie.. w fale. Taa.. wszystko jest ok, szkoda że nie mam przy sobie gitary. Akurat jest potrzebna.
"Myślałaś czasem o tym, że to może właśnie Harry się w tobie zakochał? Może dlatego nie chciał żebyś zadawała się z Liamem?
Nie jestem w jego typie. Przecież.. w żaden sposób nie próbował sie odezwać. Zero chęci kontaktu z jego strony. Nic.
-Co tutaj robisz? - usłyszałam obok zachrypnięty głos. Niechętnie spojrzałam w lewą stronę. Harry Edward Styles we własnej osobie.
-rozmyślam - odpowiedziałam krótko. Naprawdę nie wiem o czym z nim rozmawiać. Brak tematów.  Oparłam się na łokciach i przymknęłam oczy. Zniknij, zniknij.. chciałabym.
-Wiesz.. Payne martwi się o Ciebie.. obwinia siebie, o twoją ucieczkę - usiadł niedaleko. -Wróć tam.. proszę - otworzyłam jedno oko. Mógłby to powtórzyć? 
-Wcale, że nie.. mogę spytać.. co się z tobą stało? Normalnie gadamy.. 
-Bo.. (wziął głęboki oddech. Bał się czegoś, widać) wczoraj.. coś zrozumiałem. Zrozumiałem jak wygląda ktoś zakochany. Nie chodzi tu o wygląd, ale.. teraz powiem coś dziwnego.. nie chciałem żebyś się zadawała z Liamem.. on ciężko przeżył rozstanie z Danielle.. przez kilka tygodni nie odzywał znaków życia. Przychodził na próby, śpiewał.. brakowało mu.. tej iskry, szczęścia. A teraz? W ostatnich miesiącach tak promieniował radością, że się wystraszyłem. Nigdy nie był taki szczęśliwy, zatroskany. Patrzy na Ciebie w taki sposób.. nawet Dan nie potrafiła tego dokonać.. - zaśmiał się, a ja, zawtórowałam. Co sie wydarzyło przed chwilą? Śmieję sie razem z Hazzą.. lipiec jako miesiąc cudów!
-Wow.. nie oczekiwałam aż tak szczerej wypowiedzi. Czemu mnie złapałeś? - uśmiechnęłam się. Chyba jednak poznam odpowiedź na moje pytanie. "a tak po za tym.. wdech wydech, nadal nie wierzę, że to dzieje się naprawdę!"
-Stałem najbliżej? Poza tym.. emm.. - zawiesił się. jeszcze parę razy powtórzył 'em' -Jesteś dzisiaj zauważalna - wyszczerzył się. Co mam powiedzieć.. jak to słowo brzmi..
-Dziękuję? - niepewnie powiedziałam, na co wybuchłam śmiechem. Naturalne zachowanie...
-Tylko następnym razem niech twoja koleżanka nie kupuje Niallowi jedzenia, bo ten nie mógł się doczekać spotkania z nią.. muszę już iść.. - podniósł się do góry. Miła pogawędka. Trochę się speszył. Czyli jednak ten makijaż! Bum, zasadzka.  Wniosek jest jeden. Między mną a Stylesem nie wystąpią spory. Myślę, że.. jesteśmy na dobrej drodze, do.. przyjaźni? Zobaczymy co przyniesie los.
(...)Przez resztę wieczoru nie widziałam Li. Nie potrafiłam go złapać choćby na chwilę. A tyle się nabiegałam. Jakby rozpłynął się w powietrzu. Masakra.
-Na noc zostawiam otwarte okno, jak komuś  zimno, to mam dodatkowy koc - oznajmił Zayn. Nie zwróciłam uwagi. W pełnym skupieniu czytałam książkę "Dary anioła - Miasto kości". Jak się dowiedziałam, wcześniej przeczytałam czwarty tom i.. zepsułam, bo w tej części Simon jest jeszcze człowiekiem, a nie wampirem. Cichy chichot wyrwał mi się, gdy Malik wyrzucał koszulki z walizki, a jedna znalazła się na głowie Liama, który akurat wchodził do pokoju. Biedaczek. Zdziwił mnie jego chwiejny krok. 
"Nienienie.. spokojnie" próbowałam uspokoić myśli. Policzę do dziesięciu.. przejdzie.  Chwilę potem ktoś wpakował mi się do łóżka. 
-Liam! - pisnęłam. Mógł mnie ostrzec. Przesunęłabym się. 
-Czytaj dalej, chowam się przed pociskami Zayna, mogę? - zapytał. Kiwnęłam głową na tak. Objął ramieniem, przez co zrobiło się.. ciepło. Nie dam rady.. zero skupienia.. ugh.
-Ej, a może wstawcie sobie podwójne łóżko, ja sprowadzę Perrie, będzie fajnie..
-Prosimy o ciszę - uciszył go szatyn. Chłopak wypowiedział "pff" i wziął komórkę.  Po godzinie czytania wstałam. Moje plecy.. bolą.. bardzo. 
Li też.. synchronizacja? Po krótkim czasie zaproponował wyjście na balkon. Śmierdzi tu! (w pomieszczeniu..) Druga w nocy.. idealna pora.  Usiadłam na ławce, Liam na przeciwko mnie. Patrzył prosto w oczy. To będziemy tak siedzieć?
-Podobno jeśli ludziom chce się mocno spać mówią prawdę.. ja.. Ali.. znaczysz tak wiele. Odkąd weszłaś do mojego życia.. odnalazłem nadzieję.. czy chcesz być ze mną? - nadal śmierdzi! Moment.. czuję alkohol. odruchowo zatkałam nos. Od początku coś mi nie pasowało. Dziwny chód, zapach.. w dodatku nie mam pewności, że te słowa były szczere. 
-Pogadamy jak wytrzeźwiejesz - poklepałam go po ramieniu. Łzy ciekły po policzkach. Jestem słaba.. panicznie boję sie pijanych osób. Taka trauma z dzieciństwa. Biegiem wyszłam z pokoju, przykryta kocem. Nie miałam serca aby obudzić Zayna. 
Skierowałam się do pokoju Ruth.. chyba. Zapukałam trzy razy. Zaraz w drzwiach ktoś stanął. Jest zbyt ciemno, a ja nie mam czasu na obczajanie. 
-Czy mogę przenocować przez tą noc? - spuściłam głowę. Nie mogłam przestać płakać.
-A co.. Alison, co się stało? - po głosie rozpoznałam Louisa. Pomyliłam drzwi?
-Liam jest pijany.. - wydukałam. Dlaczego przychodzi wspomnienie mojego taty jak był nietrzeźwy? Aa.. to przez niego. 
-Chodź - zaprowadził mnie do środka, zapalając lampkę nad Niallem. -Halo, pobudka no! - wrzasnął, budząc chłopaków, powodując, że prawie podskoczyli. 
-O co chodzi? - Harry przetarł oczy. W normalnej sytuacji śmiałabym się z jego włosów, teraz.. nie potrafiłam. 
-Pilnował dzisiaj ktoś Payne'a? Oczywiście, że nie. Liaś się spił i na tą noc Ali zostaje u nas. Boi się go, zrozumiano? Ok.. Hazza przesuń swój tyłek, zmieścimy się we dwóch, chyba że..
-Louis nie trzeba.. - przerwałam mu. Po co ma spać z Harrym, nie widze takiej potrzeby, żeby gniotli razem. Wystarczy fotel. Przed 6:00 mogę pójść do Ruth i po kłopocie..
-ja mam duzo miejsca - odezwał sie Nialler, przysuwając sie do ściany. Niech będzie.  Przed zasnięciem pytał o to jak się czuję. Bez słowa wtuliłam się w niego. Zasnęłam. Miejmy nadzieję, że Weronika nie dowie się o tym. Raczej wybaczy.. sama wie jakie miałam relacje w rodzinie. A między mną a Horanem do niczego nie doszło. Zachował się jak przyjaciel. 
Minęło kilka dni. Od tamtego czasu.. można powiedzieć, że.. opiekuje się Liamem. On nie może być sam, z niewiadomego powodu. Odwiedzaliśmy kino, plażę. Bałam się o Li .. bardzo. A o tych słowach z tamtej nocy nie pamiętał. Jak mógł skoro był pijany? Wczoraj Weronika wróciła samolotem do USA. Ciężkie było pożegnanie z przyjaciółką. Niall nie chciał jej wypuścić z ramion. Urocze..
-Alison.. jutro wyjeżdżamy na koncert do Londynu - powiedział Louis, gdy czekałam.. w sumie to siedziałam w jednym z hotelowych foteli. Znudzona, od samego rana nie miałam dobrego humoru. Jedyne o myślałam to spać.  Nudaa.. 
-Wszyscy mają być na dole za dziesięć minut, Ciebie też się tyczy - wskazał na mnie groźnie Paul.  
--------------------------------------------------------------------
ale teraz się dzieje XD Pojednanie z Harrym, Liam coś odwalił, a teraz Paul.. kto by się spodziewał, że Li się.. upije.. jaki był tego powód? Alison? A może coś innego? Jedna wielka zagadka. Bardzo dobrze, że Hazza wszystko wyjaśnił naszej Ali. Aż sama nie wiem jak mam to skomentować :D
A tak między nami.. do końca pierwszej części tego opowiadania zostały dwa rozdziały, a potem.. czas na drugą, która będzie prowadzona również na tym blogu, ponieważ nie ma ona za dużo rozdziałów.
Do następnego!
(haha ja to potrafię namieszać.. zdradze wam, że w życiu naszej głównej bohaterki.. jeszcze wiele zajdzie zmian i tak dalej :D )

4 komentarze:

  1. Rozdział zajebisty!
    Dobrze że Harry wszystko wyjaśnił!
    Liam pijany?! Boże szkoda mi Alison na pewno bardzo się bała!
    Czekam na następny!
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tego rozdziału...
    Nic dodać nic ująć... Boski!!! Fajnie że Harry i Alison znaleźli wspólny język i że ten jej wszystko wytłumaczył. Ale martwi mnie teraz zachowanie Liama i Paula. Liam pije, a Paul jest nie miły to bardzo dziwne.... A co do zmian jakie szykujesz.... mmmmmm to bardzo ciekawe i nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się że Alison może mieć innego "chłopaka" Zobaczymy
    Do nexta :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj niestety nie będzie miała innego chłopaka :D

      Usuń
  3. Boskie *-* Fajnie że Harry i Alison się dogadują w końcu :)) Ale trochę mnie martwi to zachowanie Liam'a zaczął pić, jeszcze to zachowanie Paul'a coś się szykuję. Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy